niedziela, 7 kwietnia 2013

Post o tym co u mnie i jak bardzo mi się nie chce ;))


W zimie to tylko książka i łóżko, ale ileż można!

Protestuję! Mam już dość tej zimy!
Nie chodzi już nawet o to, że ciągle jestem zmęczona i w ogóle nie chce mi się wychodzić z domu. Chodzi o to, że prowadzenie bloga staje się praktycznie niemożliwe! Bez przerwy ciemno, buro. Trudno złapać dobre światło nawet przy obiektywnie niezłej pogodzie. Zapasy zdjęć zrobionych przy dobrym oświetleniu już mi się skończyły, a nie chcę wracać do publikowania fotek w fatalnej jakości. I tak siedzę. O czasu do czasu wrzucam zapowiedzi kolekcji, zdjęcia włosów, Bóg wie co jeszcze. Porządnej recenzji nie było tu chyba od dziesięciu dni. 
I to jest główna przyczyna zastoju na blogu. Jasne, mam mało czasu, ale już przywyczaiłam się do prowadzenia tej strony i zawsze jestem w stanie wygospodarować godzinkę na napisanie notki. Co z tego skoro bez zdjęć nie mogę zrobić nic?! 
Także muszę chyba kupić w końcu dobre żarówki do namiotu bezcieniowego no i - w dalszej perspektywie - lepszy aparat. Jeżeli znacie się na fotografii, piszcie jakie są dobre i w sensownych cenach, bo ja nawet nie wiem jak się zabrać za poszukiwanie.
Poza tym przygotowania do ślubu idą pełną parą i szczerze powiedziawszy, wolałabym chyba już mieć to za sobą. ;) Przygotujemy się też do wyjazdu (kupiliśmy nawet bilety na przedstawienie na Broadway'u, nie mogę się doczekać!! :D) i zmiany mieszkania. A mnie samą coraz bardziej przeraża praca magisterska, której obrona zbliża się wielkimi krokami i już mi rękę na ramieniu kładzie. 
I właśnie dlatego tak się wściekam na tę zimę. Mam tyle roboty, a chęci działania - zero. Muszę to przewalczyć. Co robicie jak nie chce Wam się nic, zupełnie? ;)


sobota, 6 kwietnia 2013

Kwietniowy haul


Pokazywałam Wam wczoraj relację z wizyty w nowootwartej drogerii Hebe. Nie wspomniałam jednak, że otrzymałam również bardzo miły upominek. W paczce znalazłam naprawdę świetne kosmetyki. Wielu z nich zupełnie nie znałam, a zapowiadają się znakomicie!



Na powyższym zdjęciu widzicie tonik i mleczko do demakijażu z jedwabiem. Tego ostatniego zdążyłam już użyć. :) Pięknie pachnie!


To piękne opakowanie zawiera olejek do twarzy. Zalecany jest do cery suchej i dojrzałej, stosowany regularnie ma zapobiegać powstawaniu zmarszczek i poprawiać napięcie skóry. 


Na powyższym zdjęciu widzicie kolejne interesujące kosmetyki. Mamy tu kolagen zawierający hydraty kolagenu rybiego. Według etykiety, został uznany najbardziej naturalnym kosmetykiem przeciwzmarszczkowym. Co ciekawe dedykowany jest dla skóry w każdym wieku. :) Drugim kosmetykiem jest olejek na przebarwienia, blizny, rozstępy etc. 



Mogę też zadbać o oczy. :) Otrzymałam maskę z kolagenem do okolic oczu. Urocze, cytrynowe płatki kupiłam sobie sama. :) 


Przy okazji skusiłam się na nowości Essence i Catrice. :) Mam też okazję przetestować pomadkę Gosh i błyszczyk Astor.



Oprócz tego w paczce znalazła się pięknie pachnąca, zapachowa świeczka! :)

W piątek przyszła też paczka od firmy Rimmel. :) Zawierała same smakołyki:


Jest tu szminka Kate Moss (od dawna miałam ją kupić), tusz do rzęs ScandalEyes (też miałam kupić ;)), czwórka cieni do powiek, lakier do paznokci, błyszczyk do ust i żelowy eyeliner w bardzo sprytnym opakowaniu. :) Największym hitem okazał się pokaźnych rozmiarów kubek. ;-)


Powiększeniu uległa również moja kolekcja perfum. Jeszcze przed świętami kupiłam sobie cudowną Valentinę od Valentino (;P). Luby z kolei sprezentował mi Oh, Lola! od Marca Jacobsa.


Minął dopiero tydzień kwietnia i już mogę stwierdzić, że pod względem kosmetycznym jest to bardzo dobry miesiąc. :) Ciekawe co będzie dalej. :D

O czym chciałybyście przeczytać najpierw?



piątek, 5 kwietnia 2013

Relacja z wizyty w nowootwartej drogerii Hebe ;)


Udało mi się dziś dotrzeć do nowootwartej drogerii Hebe w Gliwicach. Zaproszenie bardzo mnie ucieszyło, bo jak dotąd nie miałam okazji odwiedzić drogerii tej sieci (na śląsku znajdowały się bowiem tylko dwa sklepy). Od pani Moniki, która oprowadziła mnie po salonie (i którą serdecznie pozdrawiam ;)), dowiedziałam się, że firma planuje otworzyć jeszcze kilka drogerii na południu Polski (w tym w Katowicach! :D). Zapraszam do obejrzenia krótkiej relacji z mojej wizyty.

Na Hebe warto zwrócić uwagę, ponieważ oferują bardzo szeroki przekrój kosmetyków. Znajdziemy tu zarówno tańsze firmy, jak i produkty z wyższej półki. Oprócz tego jest duża baza dermokosmetyków, produktów naturalnych, profesjonalnych preparatów do pielęgnacji włosów, a nawet... szkieł kontaktowych i okularów. Zobaczcie same:

Tutaj widzicie całą półkę wspomnianych już profesjonalnych produktów, które używane są w salonach fryzjerskich:


... ogromną baterię pielęgnacji twarzy...


... w tym również marek niedostępnych w innych drogeriach.


Dalej trzy wielkie regały z dermokosmetykami.


Jest Bioderma, Uriage, Iwostin i wiele, wiele innych. :)


Ponadto Hebe oferuje też sporo zapachów: zarówno popularnych, jak i nieco bardziej niszowych.


Poniższy gadżet całkowicie mnie rozczulił. ;)


Jest tutaj też ogromny wybór kolorówki. Są prawie wszystkie firmy z Natury, część Rossmanowskich, poza tym Revlon, Gosh, L'Oreal... brakuje w zasadzie tylko typowej kolorówki z wyższej półki.


Lakiery Essie! :)


Dowiedziałam się także, że w Hebe można umówić się na zrobienie makijażu. Wykonanie wersji dziennej kosztuje zaledwie 10 złotych. Jeżeli jesteśmy posiadaczkami karty Hebe, zapłacimy o połowę mniej.



Tutaj wspomniane już okulary i soczewki. Oczywiście nadawać się będą jedynie dla osób posiadających wadę polegającą na krótko- lub dalekowzroczności, ale i tak dobrze wiedzieć, że jest taka możliwość. :)


Są kosmetyki naturalne (niestety brak Orientany, czyli mojego ostatniego hitu ;))...


...i duży wybór masek. Kupiłam dla siebie te cytrynowe płatki do oczu. Jestem ich bardzo ciekawa!



I to by było na tyle. Jestem bardzo zadowolona z wizyty i żałuję, że nie mam Hebe bliżej. Jeżeli otworzy się w Katowicach, na pewno będę częstym gościem. 
Dziękuję pani Wioli za zaproszenie i gratuluję świetnego pomysłu na promocję. :)



czwartek, 4 kwietnia 2013

LE Essence: Guerilla Gardening & High Heel Mania


Znalazłam dziś dwie nowe zapowiedzi kolekcji Essence. Pierwsza z nich to Guerilla Gardening, zobaczcie:


Osobiście uważam, że jest niezła. Bardzo podobają mi się róże i błyszczyki, ten piękny zielony lakier (ciemniejszy) i różowy pyłek do paznokci (chociaż nie wiem jak to ma działać ;)). Pewnie skuszę się też na żel do brwi jeżeli szczoteczka nie będzie zbyt duża. 

Druga kolekcja jest dziwaczna. Ja rozumiem, że idzie lato i będziemy eksponować stopy, ale to, co znajdziemy w High Heel Manii zupełnie do mnie nie przemawia.


Uważam, że do profilu Essence pasują tylko lakiery i nalepki, ewentualnie tatuaże. Ale wszystkie pozostałe okołobutowe akcesoria według mnie nie mają żadnego sensu. Co myślicie?



środa, 3 kwietnia 2013

Próbna fryzura i makijaż ślubny


Wczoraj udałam się do mojego fryzjera oraz kosmetyczki celem wykonania fryzury i makijażu ślubnego. Chciałam Wam pokazać efekty. 
Fryzury zrobiono mi dwie. Różnią się w zasadzie jedynie sposobem ułożenia grzywki. Na pierwszym zdjęciu mam przedziałek, a jedyną ozdobą będą drobne kwiatuszki wplecione w warkocz. 


W drugiej propozycji, przód wyciągnięty jest do góry, a na szczycie głowy znajduje się opaska. W wersji ślubnej będzie koloru morskiego.


Już na powyższych zdjęciach możecie zobaczyć makijaż, jaki zaproponowała mi kosmetyczka. Wrzucam jeszcze dwa zdjęcia, ale i na nich niespecjalnie go widać.


Jak Wam się podoba?



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...