Przez większość ostatniego tygodnia - celem uniknięcia nauki - układałam puzzle. Czynność tę wielce uwielbiam, bardzo mnie relaksuje. Zamawiam wciąż nowe opakowania i mam nadzieję, że już niedługo żadna liczba elementów nie będzie mi straszna.
Mała próbka tego, co robiłam ostatnio:
Pocahontas - 400 elementów
Kajko i Kokosz - 600 elementów.
Bitwa na plaży - 1000 elementów.
Natomiast to planuję na dzisiejszy wieczór:
A Wy lubicie układać puzzle? :)
Wiem, że nie każdy lubi "prywatę" na blogu tematycznym, ale wychodzę z założenia, że nie jestem tylko recenzentką kosmetyków, więc od czasu do czasu lubię wrzucić notkę o czymś, co dotyczy mnie, a nie mojej pasji.
Jutro pierwsze recenzje produktów do stylizacji włosów firmy Wella, które pokazywałam tutaj.
Od poniedziałku notki poświęcone kosmetykom, które możecie wygrać w moim konkursie z Original Source, o tutaj.


