Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dove. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dove. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lutego 2012

Styczniowe "denka"


W tym miesiącu jestem z siebie zadowolona, ponieważ zużyć jest prawie więcej niż zakupów (które pokażę Wam jutro ;)).
Tak prezentuje się wszystko razem:


A teraz po kolei:


Rzeczy może nieco mniej kosmetyczne, ale o zęby również dbać trzeba. ;)


Szampon i odżywka Head&Shoulders codzienna pielęgnacja. Pisałam o nich tutaj.


Trochę pielęgnacji "prysznicowej". O peelingu przeczytacie tutaj, zaś o żelu - tu.


O odżywce przeczytacie tutaj, zaś informacje o saszetce Bielendy znajdziecie tutaj.


Dezodorant Dove (recenzja) i masło z linii Kozie Mleko firmy Ziaja (recenzję mleczka z tej linii znajedziecie tutaj).


I na koniec kilka rzecz do twarzy: mleczko do demakijażu Soraya, krem na noc do cery normalnej i mieszanej Lirene (recenzja) oraz korektor do twarzy Essence (recenzja).

A jak tam Wasze styczniowe zużycia? :)

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Dove Original - antyperspirant


Opisałam na tym blogu już całe mnóstwo produktów, a jeszcze nigdy nie wspomniałam o czymś, co jest w zasadzie podstawą mojego dbania o higienę. Mowa oczywiście o antyperspirancie:


Moja skóra jest bardzo wrażliwa, więc bardzo długo szukałam kosmetyku, który by jej nie podrażniał. Przekopałam się przez całe tony antyperspirantów bezalkoholowych, które miały być łagodne i nie podrażniać skóry pod pachami. Skutek ich używania był bardzo różny (z reguły od bardzo średniego do kiepskiego), jednakże w końcu trafiłam na prezentowany dzisiaj Dove. Jak trafiłam, tak przy nim zostałam i ani myślę go zmieniać. Używam go już na pewno co najmniej 3 lata i (jak na razie) obyło się bez niespodzianek.


Wybaczcie słabą jakość powyższego zdjęcia. Jakoś wydawało mi się, że złapałam odpowiednią ostrość, jednak po zgraniu zdjęć, okazało się, że nie. Warunków pogodowych do poprawek już nie było, a że da się odczytać, stwierdziłam, że nie zaszkodzi jak wrzucę. ;)
Dezodorant zamknięty jest w typowym opakowaniu z typowym rozpylaczem. Opakowanie mieści 150 ml (również typowo ;)), a jego cena to ok. 10 zł. Mój nosi nazwę "Original" i jest utrzymany w białej tonacji z granatową zatyczką.


Miałam kilka wersji zapachowych tego kosmetyku i muszę przyznać, że Original lubię najbardziej. Jego zapach jest delikatny, bardzo łagodny i nieagresywny. Jest klasyczny - przypomina dobre, pięknie pachnące mydło. Trudno jest mi go do czegokolwiek przyrównać, ponieważ jest tak dyskretny, że nie nasuwa oczywistego skojarzenia z niczym konkretnym.
Jak działa? Na pewno zadania antyperspirantu spełnia w 100%. Absolutnie nie podrażnia skóry, jest bardzo delikatny, a skóra po jego użyciu - gładka. Chcę tu zaznaczyć, że nigdy nie używam go po goleniu! Nie wiem zatem, czy koiłby podrażnioną skórę, czy zaognił jej stan. Osobiście raczej tego nie sprawdzę, ponieważ - najzwyczajniej w świecie - wolę nie ryzykować. ;)


Podsumowując: prezentowany dziś antyperspirant Dove to mój ulubiony dezodorant i polecam go każdemu. Na wzmiankę zasługuje fakt, że kosmetyk zawiera 1/4 kremu nawilżającego Dove, który na pewno ma dobry wpływ na naszą skórę.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...