Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zużycia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zużycia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Kwietniowe zużycia


Korzystając z faktu, że mam internet (czego ostatnio w mym domu się nie uświadczy), chciałam wam pokazać kilka kwietniowych zużyć.


Jak widać, w tym miesiącu było ich niewiele, ale tak właśnie działa denko. :D W końcu zeszłam z pięciu otwartych maseł i trzech napoczętych peelingów i mam praktycznie ze wszystkiego tylko jedno aktualnie otwarte opakowanie.



Cieszę się, bo znów pojawiła się kolorówka. Podobno już nie sprzedają tego podkładu Catrice, żałuję, że nie zrobiłam zapasu.
Bioderma Sebium Serum nie zostało przeze mnie zużyte. Jego przydatność to tylko 9 miesięcy od otwarcia i żałuję, ale nie udało mi sie go zużyć.


A jak u Was? Czy macie problem (ale i komfort) z sześcioma otwartymi peelingami i masłami do ciała na raz, czy też podobnie jak ma to ostatnio miejsce u mnie, kierujecie się filozofią one thing at the time.


sobota, 23 marca 2013

Zużycia: marzec 2013


Dziś na szybko pokażę Wam co udało mi się wykończyć w marcu:


Znalazły się tu kosmetyki do włosów: olej Vatika (mój ulubiony ;)) i maska do włosów Pantene.


Pielęgnacja ciała: peeling Bielendy, żel Original Source i krem do stóp, również Bielendy.


Trochę pielęgnacji twarzy: woda termalna La Roche Posay i serum do twarzy firmy Miraculum. 


I na koniec aż (:D) dwie rzeczy z kolorówki: podkład phito Studios i eyeliner Wibo. 


To tyle w marcu. Jestem nawet z siebie zadowolona. :) A Wam jak idzie? :)



czwartek, 7 lutego 2013

Styczniowe denka


Dziś znowu trochę denek. Przyznam szczerze, że regularne prezentowanie ich na blogu sprawia, że łatwiej mi wykończyć produkty. Zamiast używać za każdym razem czegoś innego, decyduję się na to, czego zostało najmniej, bo przecież "muszę mieć coś do pokazania na blogu". ;) W tym miesiącu udało mi się zużyć:


Z kosmetyków do włosów zużyłam szampon head&shoulders, odżywkę i maskę Pantene Pro-V. 


Z pielęgnacji ciała, udało mi się wykończyć żel pod prysznic The Body Shop i masło do ciała Bielendy.


Oprócz tego znalazły się tu dwa kremy Nivea i próbka kremu nagietkowego Synesis.


A jak luty wypadł u Was? :)



piątek, 11 stycznia 2013

Grudniowe zużycia



Dziś chciałam wam zaprezentować grudniowe denka. Na pierwszym zdjęciu widać wszystkie zużycia z ubiegłego miesiąca.


Szampon i odżywka Head&Shoulders Apple Fresh


Peeling Farmona Tutti Frutti oraz wiśniowy balsam do ciała z TheBodyShop


Odżywki: Pantene Nature Fusion i Wella Pro Series


Podkład Catrice Infinite Matt oraz tusze Maybelline Volum' Express i Colossal 


Na koniec - mydło do higieny intymnej Green Pharmacy i dzodorant Garnier Minerals.

A Wam jak poszło w grudniu?

piątek, 7 grudnia 2012

Zużycia listopada



Dziś - w przeciwieństwie do ostatnich miesięcy - wracam do Was z tarczą. Przez cały listopad zużywałam jak szalona. W efekcie udało mi się zużyć całkiem sporo.
Wybaczcie kiepską jakość zdjęć - poprosiłam o pomoc w obróbce Narzeczonego, dlatego są jakie są. Brakuje też fotki tuszu i zmywacza do paznokci, ponieważ nie nadawało się do niczego.



Produkty do stóp: krem Perfecta oraz peelingi: BeBeauty i no36.


Dwa dezodoranty Dove (moje ulubione! :)) i pianka do golenia z Isany.


Pielęgnacja twarzy: tonik do cery suchej i wrażliwej firmy Nivea, kremy na noc: Bielenda i Lirene, oraz krem na dzień Bioderma Sebium AKN.


Pielęgnacja ciała: masło do ciała Bielenda Czarna Oliwka, żel pod prysznic H&M, peeling BeBeauty i balsam Ziaja Kozie Mleko (uwielbiam jego zapach!!)


I na koniec nieco wyblakłe zdjęcie maski do włosów Welli i odżywki Head&shoulders.

Oprócz tego na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć tusz Maybelline Colossal oraz zmywacz do paznokci Isany.



czwartek, 2 sierpnia 2012

Czerwcowo-lipcowe denka

Dziś pokażę wam denka z czerwca i lipca. Na początek - wszystkie puste opakowania, jakie uzbierałam:


Dopiero teraz widzę, jak bardzo dbam o swą czuprynę ;). Co prawda do zużycia Pantene i Welli przyczynił się także Luby, ale i tak - dość imponująca liczba produktów do włosów jak na dwa miesiące. Na zdjęciu poniżej:
-Szampon Pantene Nature Fusion (recenzja tutaj - klik)
-Wella Pro series Moisture (recenzja tu -  klik)
-Maska Wella Pro series z tej samej serii
- 2 szampony Isany, jeden wzmacniający, drugi do włosów farbowanych



Na zdjęciu poniżej, również produkty typowo pod prysznic:
- Soraya żel do higieny intymnej (recenzja - klik)
-Mydło Original Source Raspberry&Vanilla (także zrecenzowane - klik)
-Płyn do kąpieli, również z Original Source, o zapachu Mango (i recenzja - klik)


Na sam koniec tylko jeden produkt do twarzy, za to taki, którego używam bez przerwy: Nivea Visage na dzień (i do tego moja pierwsza recenzja na blogu - klik)


A u was jak ze zużyciami? ;)


poniedziałek, 5 marca 2012

Lutowe "denka"


Początek miesiąca, więc pora na pokazanie o ile udało mi się uszczuplić posiadany nadmiar kosmetyków. W tym miesiącu poszło mi nawet nieźle. Tak prezentuje się wszystko:


Spójrzcie z bliska:


Tonik i krem na dzień z mojej ulubionej linii firmy Nivea [recenzja].


Kolejne toniki: ten z Nivei należy akurat do Narzeczonego. Osobiście zużyłam ten z Dermiki [recenzja].


Maska do włosów Pantene Pro-V Nature Fusion [recenzja] oraz masło BeBeauty Brazylia [recenzja].


Żel pod prysznic Original Source Orange Oil&Ginger [ogólna recenzja żeli OS].
Dwie maseczki: Demika Perfekcja [recenzja] i nieopisywana jeszcze Glinka Zielona firmy Bielenda.


Mydło w płynie Luksja. ;)


Znalazło się też coś z kolorówki: podkład mineralny firmy Mac [recenzja].

A jak tam wasze lutowe denka? :)

piątek, 3 lutego 2012

Styczniowe "denka"


W tym miesiącu jestem z siebie zadowolona, ponieważ zużyć jest prawie więcej niż zakupów (które pokażę Wam jutro ;)).
Tak prezentuje się wszystko razem:


A teraz po kolei:


Rzeczy może nieco mniej kosmetyczne, ale o zęby również dbać trzeba. ;)


Szampon i odżywka Head&Shoulders codzienna pielęgnacja. Pisałam o nich tutaj.


Trochę pielęgnacji "prysznicowej". O peelingu przeczytacie tutaj, zaś o żelu - tu.


O odżywce przeczytacie tutaj, zaś informacje o saszetce Bielendy znajdziecie tutaj.


Dezodorant Dove (recenzja) i masło z linii Kozie Mleko firmy Ziaja (recenzję mleczka z tej linii znajedziecie tutaj).


I na koniec kilka rzecz do twarzy: mleczko do demakijażu Soraya, krem na noc do cery normalnej i mieszanej Lirene (recenzja) oraz korektor do twarzy Essence (recenzja).

A jak tam Wasze styczniowe zużycia? :)

wtorek, 3 stycznia 2012

Grudniowe denka



W tym miesiącu u mnie ze zużyciami słabo... jednakże dobrze, że jest ich chociaż tyle. ;) Co mnie cieszy to fakt, że znalazło się tutaj coś z kolorówki i z kategorii masła i balsamy do ciała, ponieważ te rzeczy najtrudniej mi zużyć (głównie dlatego, że mam ich najwięcej ;)). 


Tonik do twarzy, co prawda nie mój, lecz lubego, który jest z niego bardzo zadowolony. Jedyne, co mu nie odpowiada to kolor butelki. ;)


Paletka korektorów Catrice - wiem, że nie do końca wykończona, ale z kolorów, które zostały po prostu nie korzystam. Jej recenzję znajdziecie tutaj.


Kompres i maseczka Bielendy z linii Awokado, o której pisałam tutaj.


Zużycie peelingu i kremu do stóp Bielendy z linii Granat zawdzięczam wyłącznie narzeczonemu, któremu chce się wykonywać mi masaż stóp. A o saszetkach możecie przeczytać tutaj.


Krem przeciwzmarszczkowy do cery mieszanej Nivea z linii Pure&Natural


Peeling przeciw wągrom Clean&Clear. Bardzo go lubię i długo go nie zmieniałam. Z resztą pisałam o tym tutaj.


Na koniec jedno z moich ukochanych maseł firmy The Body Shop z serii Duo, o zapachu słodkiego groszku. Jego recenzja była jedną z pierwszych na moim blogu i znajduje się tutaj.

A jak Wasz koniec roku pod względem zużyć? :) Jesteście z siebie dumne, czy wręcz przeciwnie? :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...