poniedziałek, 21 lipca 2014

LE Essence Beach Cruisers: bronzer i błyszczyk

Niezależnie od tego jak daleko trzymałam się od kosmetycznego światka w okresie, w którym nie prowadziłam bloga, pozostał jeden nawyk, drobne uzależnienie, którego nawet nie chciałam zwalczać. Otóż zawsze kiedy znalazłam się w okolicy drogerii Natura, musiałam wejść i sprawdzić, czy jest jakaś nowa limitka Essence. Te limitkowe łupy to w zasadzie jedyne kosmetyki, które kupowałam dla przyjemności, a nie dlatego, że były mi potrzebne. I cieszę się bardzo, że akurat ten nawyk mi pozostał, bo ustrzeliłam trochę perełek, przede wszystkim lakierów (zwłaszcza Floral Grunge i edycja Biebera). Ostatnio dorwałam się do edycji Beach Cruisers.



Całość kolekcji zobaczycie tutaj. Uważam, że to bardzo udana edycja, niestety - z uwagi na fakt, że obecnie mam nieco dalej do Natury, niż za najlepszych czasów - mnie udało się dorwać jedynie część rzeczy, na które miałam ochotę. Na pewno wzięłabym co najmniej jeden lakier, inny odcień błyszczyka. Ale nie ma czego żałować, bo to, co marzyło mi się najbardziej dorwałam i jest piękne.



Mam oczywiście na myśli puder brązujący, który w mojej opinii jest absolutnym hitem Beach Cruisers. Jest on bowiem nie tylko pięknie wykonany, ale również wielozadaniowy. Środkowa część - palemka - jest jasna i zawiera drobinki rozświetlające. Ślicznie prezentuje się na skórze i ta część kosmetyku z powodzeniem może być stosowana jako rozświetlacz. Zewnętrzna część jest ciemniejsza i matowa, ma piękną barwę herbatnikowego brązu i naprawdę doskonale sprawdza się jako bronzer. Kolory oczywiście można zmiksować, uzyskany odcień jest bardzo ładny, ale ja nie znalazłabym dla niego zastosowania. Bo na róż - zbyt brązowy, a na bronzer - zbyt błyszczący.


Obydwie części pudru są drobno zmielone i gładkie. Ich nakładanie jest proste, a pigmentacja brązu sprawia, że można nakładać go lżejszą ręką i poradzą sobie z tym nawet osoby z mniejszą wprawą. Trwałość dosyć przeciętna, ale nałożony na twarz omiecioną pudrem trzyma się ładnie (nawet i cały dzień, chociaż ja zawsze podpieram twarz w ręką ["jak w barze" jak mawiały moje nauczycielki], więc w moim wypadku znacznie szybciej ;)), nie warzy się, nie spływa i nie robi plam.
Puder kosztuje 12,99 zł.
Do minusów należy zaliczyć kiepskie opakowanie. Nie jest ono ani szczególnie piękne, ani trwałe.


Na temat błyszczyka zachwytów będzie zdecydowanie mniej. Nie chodzi tu nawet o jego jakość, bo nie spodziewam się cudów po błyszczyku za 8,99 zł. W mojej opinii kolor jest po prostu brzydki. Pomarańczowy generalnie kiepsko wychodzi na ustach i tak też jest w tym wypadku. Naturalny kolor moich ust jest dosyć intensywnie czerwony, a same możecie zobaczyć, jak blado prezentują się po użyciu błyszczyka. Z tego powodu żałuję, że nie udało mi się kupić wersji malinowej, bo sam w sobie kosmetyk jest bardzo przyjemny. Nie klei się, jest lekki i "mokry", przyjemnie nosi się go na ustach. Nie wysusza, daje ładny efekt blasku, a że się szybko zjada? Patrz - drugie zdanie tego akapitu.



13 komentarzy:

  1. Do tego bronzera podchodziłam kilka razy aż wszystkie zostały wykupione :)) Błyszczyki od początku mnie nie ciągnęły :/ Jakoś mi się nie podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam ten bronzer sto razy i w końcu nie kupiłam:( Teraz żałuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten bronzer bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne produkty chociaz szczerze powiedziawszy nigdy nie bylam podatna na szalenstwo tych limitek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten bronzer mnie kusil ale rozsadek zwyciezyl :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozsądek i kosmetyki? Jakoś mi to nie pasuje. :P

      Usuń
  6. bronzer u mnie wykupiony... zostało wszystko prócz bronzera i różu własnie : c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam bardzo podobny róż z takiej limitki Miami, która była parę lat temu i szczerze powiedziawszy dupy nie urywał. Tyle, że był pienkny :D

      Usuń
  7. Za blyszczykami nie przepadam. Ale ten bronzer to zapowiada sie ciekawie, jednak nie wiem czy byłby dobry do mojej bladej cery

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem dosyć jasna i daje rade. ;)

      Usuń
  8. Macałam ten brązer ale jakoś nie przekonał mnie do końca :<

    OdpowiedzUsuń
  9. Macałam ten brązer ale jakoś nie przekonał mnie do końca :<

    OdpowiedzUsuń
  10. Super kosmetyki :)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie : http://uaady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...