niedziela, 23 września 2012

O zajęciu tak frapującym, że aż słów mi brak



Jak zapewne zauważyłyście w ostatnich dniach trochę zaniedbałam bloga. Powód jest bardzo banalny - nauka. Czemu więc miast nie pisać wcale już drugi dzień z rzędu wrzucam notkę pozamerytoryczną? Ponieważ mam wrażenie, że gdybym nie zrobiła czegoś w tym stylu chyba bym oszalała. :) Siedzę nad notatkami od rana do nocy, wypalam dwa razy więcej papierosów, niż normalnie, a skreślenie kilku słów w tym miejscu to relaks, czas tylko dla mnie, podczas którego rzeczywiście wypoczywam.
Taka sytuacja potrwa tylko do wtorku, ale już jutro postaram się wrzucić coś konkretnego, bo czuję, że jeżeli jutro znów będę się uczyła 9 godzin bez przerwy to zapomnę wszystkiego. :)
Pozdrawia Was nieco zakręcona


23 komentarze:

  1. Kurde,już półtora roku nie palę i aż się boję,że znowu zacznę,właśnie przez naukę...:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie palcie, dziewczynki :D Pomyślcie, ile kasy zaoszczędzicie na kosmetyki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś 300zeta miesięcznie,hehe:)przynajmniej mój mąż mi tyle wyliczył:)

      Usuń
    2. Ja normalnie palę w sumie niewiele, bo paczka starcza mi średnio na 3 dni, więc wychodzi nieco ponad 100 zł miesięcznie.
      I jasne 100 zł piechotą nie chodzi, ale z tego co zauważyłam jak rzuciłam kiedyś na kilka miesięcy, z pieniędzmi na papierosy jest tak: kiedy potrzebujemy ich na fajki to zawsze jakoś się znajdą, ale jeżeli chciałybyśmy je odłożyć to jest to praktycznie niemożliwe. I nawet jak ktoś mówi, żeby wrzucać do skarbonki to, co zamierzasz przeznaczyć na papierosy, to u mnie akurat to nie działa. Bo nie paląc nie pamiętałabym, żeby co 3 dni wybierać pieniądze i wkładać je w jedno miejsce. Ponieważ na ogół kupuję papierosy przy okazji innych zakupów: książkowych, spożywczych, ubraniowych, ich cena nie jest dla mnie oddzielną gałęzią wydatków, ale sumuje się z resztą.

      Usuń
    3. Ja wypalałam paczkę w ciągu półtora dnia,czasami w jeden dzień i tak wychodziło faktycznie prawie 3 stówki,buuu:(

      Usuń
  3. heh znam ten ból...ja jutro mam obronę więc mnie już trafia;) pewnie połowę zapomnę, ale to się wytnie:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam takie rzeczy, że czasem czytając zapominam. ;P

      Usuń
  4. wspolczuje, tydzien temu mialam to samo. powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Owocnej nauki i trzymam mocno kciuki! Dasz radę :)
    I zgadzam się, nie pal tyle :D to nie zdrowo dla Ciebie i dla portfela :):*

    OdpowiedzUsuń
  6. mam to samo, też we wtorek mam egzamin i już szczerze wymiotować mi się chcę tą nauką;)

    OdpowiedzUsuń
  7. poradzisz sobie :) grunt do pozytywne myślenie! 3mam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, zawsze też byłam tego zdania, ale na jutro pozytywne myślenie to chyba zbyt mało. ;p

      Usuń
  8. Jak dobrze, że mam jeszcze wakacje, a książki czytam jedynie dla relaksu... :D
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę trzymać kciuka! Jednego, bo bez dwóch sobie nie poradzę ^^"

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...