niedziela, 15 kwietnia 2012

Joko, Kolory Maroka: gunpowder with mint - lakier do paznokci




Ledwie w piątek do mnie dotarł, a już dziś musiałam Wam go pokazać. Lakier gunpowder with mint jest przepiękny. Kiedy zobaczyłam zapowiedzi kolekcji, spodobał mi się najbardziej. Co prawda po pierwszych swatchach, uznałam, że pickled lemon jest jeszcze piękniejszy, ale mięta i tak rządzi. ;) Uważam, że jest bardzo wiosenny i - najkrócej mówiąc - cudowny. :) Oczywiście nie będę dziś mogła wypowiedzieć się w kwestii trwałości, dlatego tę kwestię poruszę przy okazji recenzowania kolejnych produktów z tej serii.


Trudno jest mi przestać się zachwycać barwą tego lakieru, ale chyba jednak będę musiała, bo recenzja sama się nie napisze.
 Mamy więc tutaj ten "rewolucyjny" pędzelek. Jest szerszy niż inne, a jednocześnie podobnie gruby. Po dłuższym użytkowaniu Joko, wszelkie inne wydają mi się jakieś mikre. Muszę jednak powiedzieć, że po pierwszych zachwytach tymże, stwierdzam jednak, że wolę klasyczne rozwiązania. Należy przyznać to, że pędzelek rozprowadza lakier bardzo szybko i równo. Trzeba jednak zaznaczyć również i to, że przy jego użyciu dużo łatwiej zachlapać sobie całe skórki, zwłaszcza wtedy, gdy ktoś nie ma jakiejś olbrzymiej wprawy, ani umiejętności w tym kierunku. Nawet by mi to nie przeszkadzało, bo po kąpieli i tak nie ma ani śladu, ale problem pojawia się, kiedy chcę pokazać jakiś lakier Wam. Zawsze maluję wówczas pazurki na świeżo, by dobrze pokazać efekt, a później muszę się wstydzić paskudnych skórek. ;) I wiem, że mogłabym użyć patyczka kosmetycznego je wyczyścić, ale wówczas przeważnie ścieram fragmenty lakieru znajdujące się w ich pobliżu. ;) I tak źle i tak nie dobrze. 


Konsystencja jest bardzo przyjemna. Taka typowa. Nie jest ani zbyt rzadka (czasem jest tak, że lakiery z luźniejszą konsystencją nie dają żadnego krycia przy jednej warstwie), ani nazbyt gęsta (czyli nie zastyga z jednej strony, nim zdążymy dojechać pędzelkiem do drugiej), nie smuży, nie rozmazuje się. Kolejnym plusem lakieru jest fakt, że bardzo szybko wysycha (nawet przy trzech warstwach).
Do minusów lakieru należy zaliczyć słabe krycie. Na moich paznokciach widzicie trzy warstwy. Ale kryje dziwnie. Po użyciu pierwszej porcji lakieru, mamy efekt jak po użyciu lakieru, który kryje dobrze. Nałożenie drugiej warstwy sprawia, że większa część płytki wygląda zupełnie dobrze, ale gdzieniegdzie widoczne (i to dosyć mocno) są nieestetyczne prześwity. Przy trzeciej warstwie uzyskujemy pełne krycie, choć z bliska widać, że miejscami kolor jest nieco mniej intensywny. Taki cudak. ;)
Drugim zarzutem, który w obecnej chwili mam do lakieru, jest fakt, iż na paznokciu mojego prawego kciuka znajduje się malutki krater. Jest to zapewne efekt zebrania się pęcherzyka powietrza i późniejszego jego pęknięcia. Jeżeli jest to jednorazowa wpadka to OK, jednakże jeżeli miałby to być stały efekt - zdecydowanie należy zaliczyć to do minusów. 


Podsumowując: kolor - cudny, jakość - raczej dobra, krycie - słabe (konieczne są 3 cienkie warstwy). Do minusów należy też słaba dostępność (niby u mnie w mieście w drogeriach są, ale jakbym miała czekać, aż dotrą nowości to chyba - patrząc na Wasze prezentacje na blogach - zwariowałabym). Ale generalnie: jak możecie - kupujcie. :) Polecam!


28 komentarzy:

  1. Fajny kolor, tylko to krycie mnie przeraża... Prześwity może robią się od tego, że za szybko nałożyłaś kolejną warstwę i lakier nie zdążył wyschnąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam też już nad tym, ale wydaje mi się, że nie czekałam z nałożeniem kolejnej warstwy ani krócej, ani dłużej niż zwykle, więc chyba po prostu taka jego uroda. :)

      Usuń
  2. Kolor fajny ale nie lubię długich zabaw przy malowaniu :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorek przyjemny ale to krycie:(

    OdpowiedzUsuń
  4. super kolor!:) ciekawe, czy jest trwały? nigdy nie miałam żadnego lakieru z Joko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny, mam bardzo podobny z Essence :)
    Jak oceniasz lakiery Joko pod względem trwałości?

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię takie miętowe pistacje <:

    OdpowiedzUsuń
  7. kręciłam się obok tego lakieru, bo kolor ładny:-) A co do skórek, to ja używam takiego pisaczka z essence, który jest nasączony zmywaczem i świetnie sobie radzi:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyjemny jest:)
    Ja mam współpracę z Joko i dostałam od nich własnie trzy lakiery z tej kolekcji, liczyłam po cichu że Joko prześle te lakiery, bo kolekcja wydawała mi się cudna:D A u mnie w okolicy nie ma nigdzie ich:/
    Dostalam Pickled Lemon, który widziałam, że Ty też masz, Arabian Princess i Indygo. Jeszcze nie wypróbowałam, no jednym maźnęłam paznokcie przed wyjściem strasznie na szybko jedną warstwą więc sie nie liczy:D. Ale te pędzelki też chyba nie dla mnie..nie lubię takich maleńkich ale aż takich szerokich to w życiu nie mialam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Indygo piękne, też bym wzięła. :) Podoba mi się też ten Coriander Green, ale już uznałam, że zaoszczędzę. :)

      Usuń
  9. Kocham miętowe i pistacjowe tony ;)
    I jaka wielka ta butelka ;o

    OdpowiedzUsuń
  10. podoba mi się kolor, żałuję, że tak słabo są dostępne u mnie w mieście ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. mam ten lakier, pisałam o nim u mnie, ale on ma inny odcień niż na zdjęciu, taki ciemno miętowy :)dla mnie pędzelek jest mega wygodny. a ja lakierem jestem zachwycona ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. też mam lakiery z tej serii,napewno o nich będzie też u mnie,masz piękny kolor tego lakieru:-)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...